Instagram: jak sprawdzić, kto przestał Cię obserwować?

Od czterech miesięcy Hedonizm & Eskapizm ma profil na Instagram, ale ja używam tej aplikacji znacznie dłużej.


Instagram to social medium oparte praktycznie na zdjęciach. Możemy się nimi dzielić z naszymi obserwatorami, których liczba i ruch na stronie są miarą tego, na ile ciekawy jest nasz profil... A przynajmniej teoretycznie tak jest. ;-)

W praktyce bywa różnie: niektórzy kupują „obserwatorów” i mają ich sporo, mimo niekoniecznie ciekawego profilu. Inni mają bardzo ciekawe zdjęcia, ale niewielu obserwatorów, bo niewiele osób znalazło ich profile. Są i tacy, którzy łapią obserwatorów wykorzystując tzw. zasadę wzajemności.

Polega ona na tym, że dostając coś, człowiek czuje się zobowiązany odwzajemnić się, dać za to coś od siebie. Zasada wzajemności tkwi w nas głęboko, więc kiedy ktoś lubi nasze zdjęcia, zaczyna nas obserwować, czujemy się zobowiązani do rewanżu.

Bywa jednak, że kiedy się zrewanżujemy, taka osoba czeka kilka dni (albo i nie), po czym usuwa nas ze znajomych, a czasem także „odlubia” nasze zdjęcia. Podbiła sobie statystyki, więc już nas nie potrzebuje i nie musi już nas lubić.

Instagram pokazuje, że ktoś zaczął Cię obserwować, ale nie pokazuje, że ktoś przestał.

Obecnie Instagram pozwala obserwować 7500 profili, a dla niektórych to za mało. ;-) Ich ambicje sięgają wyżej. Wśród praktykujących „unfollow za follow” najwięcej jest sklepów internetowych, ale także celebrytek i osób z ambicjami na gwiazdy IG. 

Niektórzy oddają się tej aktywności tak intensywnie, że aż bywa to fascynujące. Jedna osoba polubiła i „odlubiła” mój profil 13 razy, w tym ok. 10 razy w ciągu tygodnia. :-) Ale w tym czasie zgromadziła kilka tysięcy obserwatorów, choć jej profil specjalnie ciekawy nie jest... Są też dwa parentingowe profile, które zgromadziły tysiące obserwatorów w krótkim czasie klikając i odklikując. Jeśli nie robi tego aplikacja, tylko właścicielki, to wykonują one ogromną pracę. Mam nadzieję, że nie kosztem dzieci, które tam pokazują...

Rozbrajające są też osoby, które mają prywatne konta i dzięki temu szybko mogą się zorientować, kiedy ktoś ją polubi, a wówczas  „odlubiają” go z prędkością błyskawicy. Swego czasu na Facebooku porozmawiałyśmy sobie z blogerkami o takich ciekawych przypadkach i wtedy też okazało się, że wielu osobom brakuje informacji, kto przestał obserwować profil.

Instagram nie pokazuje, kto przestał Cię obserwować, ale są aplikacje, które to robią.

Postanowiłam je przetestować i podzielić się doświadczeniem.

Testowałam tylko aplikacje bezpłatne obsługujące więcej niż jeden profil. System, na którym je instalowałam to Android 7 (Nougat). Z informacji na stronach wynika, że mogą one działać także na starszych wersjach (ale tego nie testowałam, więc nie ręczę za to).

Followers Insight


Bardzo mi się spodobała ta apka, jednak ma ona kilka minusów, które sprawiły, że musiałam się z nią rozstać.

Jest prosta w obsłudze, ma czytelny i przejrzysty interfejs.

Od razu pokazuje ilu obserwatorów nam przybyło, a ilu ubyło od ostatniej wizyty. Widzimy ich profile i z poziomu apki możemy ich zaobserwować lub przestać obserwować.

Jest też lista osób, które obserwujemy, a one nas nie (NonFollowers), takich, które obserwują nas, a my ich nie (Fans) oraz Mutual Friends czyli takich, z którymi „lubimy się wzajemnie”.

Dodatkowo możemy zobaczyć, kto nas zablokował.

„Followers Insight” dodatkowo oferuje nam możliwość promowania swojego profilu (za opłatą) na stronie Spotlight.

Za opłatą można również sprawdzać statystyki popularności postów, lajków i komentarzy.

Minusem są reklamy – włączają się praktycznie przy każdym działaniu, a niektóre można wyłączyć dopiero po kilku sekundach.

Poza tym apka zajmuje dużo miejsca na dysku – na początku prawie 50 MB. Później, w ciągu kilku dni testowania pożarła kolejne 3 MB.




Follow Back


Interfejs jest bardziej kolorowy niż w przypadku „Followers Insight”.

Można zobaczyć listy:
- Non Followers (osób, które obserwujemy, a one nas nie);
- Recent Unfollowers (osób, które właśnie przestały nas obserwować);
- Fans (osób, które obserwują nas, a my ich nie);
- Mutal Followers (osób, z którymi lubimy się wzajemnie na IG).

Nie można jednak z poziomu apki wejść na ich profile ani zaobserwować, czy przestać obserwować. Można tylko przesunąć ich z jednej listy na drugą.

Aplikacja Follow Back daje możliwość stworzenia Białej Listy (White List) osób, które obserwujemy „bez wzajemności” i nie chcemy przestać ich obserwować. Można też sprawdzić, kto z obserwowanych lub obserwatorów nie ma zdjęcia profilowego (takie profile podejrzewane są o bycie fałszywymi, choć nie muszą takie być).

Minusem są reklamy, które włączają się przy wszystkich działaniach oraz to, że niektóre można wyłączyć dopiero po kilku sekundach.

Aplikacja zajmuje na dysku ponad 12 MB i w miarę używania rozrasta się, ale w niewielkim stopniu.



Follow Cop


Ta aplikacja jest tak podobna do Follow Back, że można je z sobą pomylić. Mają nie tylko takie same funkcje, ale i zdumiewająco podobny wygląd. Jednak Follow Cop ma jeszcze więcej reklam i są one uciążliwe.

Również zajmuje na dysku ponad 12 MB i w miarę używania rozrasta się, ale w niewielkim stopniu.



Followers Asistant


Obecnie to moja ulubiona aplikacja i jedyna, jaka pozostała na dysku po testach. 

Jest i stosunkowo niewielka (do ściągnięcia niecałe 5 MB, na dysku zajmuje ok. 13 MB, w miarę używania rozrasta się, ale w niewielkim stopniu).

Aplikacja jest bezpłatna (opłaty są za dodatkowe funkcje) i nie wyświetla reklam. W ogóle! :-)

Ma czysty, przejrzysty, minimalistyczny interfejs. Żadnych cudów, kolorków, czy dźwięków. Dzięki temu jest lekka i szybka.

Przełączanie pomiędzy profilami jest proste, podobnie jak przeglądanie kolejnych list.

Pokazuje na bieżąco osoby, które ostatnio przestały obserwować (wraz z datą, kiedy). Pokazuje również starszych „unfollowersów” (osoby, które obserwujesz, ale one Ciebie nie obserwują). Można zobaczyć także listę fanów (osób, które obserwują Ciebie „bez wzajemności”).

Z poziomu aplikacji można wejść na inne profile oraz zaobserwować fanów, czy przestać obserwować tych, których nie chcemy.

Jeśli używasz więcej niż jednego profilu, wchodząc z aplikacji na profile innych osób musisz zalogować się na Instagram na tym samym profilu, co w aplikacji. Inaczej będziesz wchodzić na te profile jako inny profil – ten, na który właśnie jesteś zalogowany/a na Instagram.

Za opłatą Followers Asistant proponuje dodatkowe działania, w rodzaju automatycznych polubień postów, obserwacji, usuwania z obserwowanych. Jednak z tych opcji nie zamierzam z nich korzystać. Wolę sama decydować, który obrazek „lubię” i kogo obserwuję, a kogo nie.




Nie traktuję „instagramowania” jak kolekcjonowanie followersów i nabijanie statystyk. Ale również nie lubię być traktowana jako punkcik w statystykach u kogoś, kto ani do mnie nie zagląda, ani nie oferuje na swoim profilu czegoś, co mnie interesuje.

Śledzę wiele profilów, których właściciele nigdy do mnie nawet nie zajrzą, ale mają piękne zdjęcia i ciekawe pomysły. Jednak nie widzę powodów, dla których mam obserwować selfiki, kawunie i inne nudne „okruchy życia” kogoś, kto wpadł do mnie na chwilę, polubił i „odlubił”. Tudzież ofertę czyjegoś sklepu.

Wszyscy czasem przestajemy obserwować jakieś profile: kiedy trafia na nie coś, co z jakichś przyczyn nam się nie podoba, jeśli są martwe albo mało ciekawe. Albo kiedy polubiliśmy kogoś złapani w pułapkę zasady wzajemności, a ta osoba to wykorzystała... 

Jeśli widzisz, że twój profil przestaje obserwować wiele osób, może to oznaczać, że to, co zamieszczasz przestaje być interesujące dla odbiorców. Ale może też oznaczać, że masz wśród obserwatorów wiele osób, które łapią własnych obserwatorów w taki sposób.

I jeszcze ważna sprawa: gdybyście postanowiły posprzątać swoją listę obserwacji, Instagram pozwala  „odlubić” maksymalnie 60 osób w ciągu godziny. Kolejne można powyrzucać dopiero o tym czasie.

Co myślicie o praktyce zwanej „unfollow za follow”? Często się z tym spotykacie?


PS. W związku z pytaniem, jakie dostałam i możliwymi podejrzeniami oświadczam niniejszym, że wpis nie jest sponsorowany. Nie znam autorów / dystrybutorów żadnej z tych aplikacji i nie jestem z nimi w żaden sposób powiązana. Napisałam o nich zupełnie bezinteresownie. :-)


71 komentarzy:

  1. Forma unfollow za follow w moim odczuciu jest krzywdząca. Aplikacji do śledzenia działań fanów na instagramie jakoś nigdy nie instalowałam, ale dobrze wiedzieć co się z czym je :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Posiadam taką apkę.
    Ale te całe polubienia by ktoś nas polubił to słabe jest naprawdę. Do tego jest nagminne, a przeważnie jest tak że ja nie odwzajemniam i na drugi dzień już mam od-lubione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle też nie odwzajemniam, a kiedy odwzajemniam - to i tak odlubiają. Z rekordzistką miałam tak, że gdy mnie polubiła 7. czy 8. raz to pomyślałam, że może ona tak desperacko chce, żebym ją zauważyła. :-) I polubiła. :-) Z jakichś powodów zależy jej na mnie, więc polubiłam, ale też odlubiła. Ale potem znowu polubiła i odlubiła wiele razy. :-)

      Ale słabi są ci "celebryci" dodający do obserwowanych dzieciaki, a potem je wyrzucający. Dzieciaki się cieszą, że taka znana osoba je polubiła, a potem się okazuje, że ona chciała tylko podbić sobie statystyki, aby pokazać, jaka to jest popularna i dostawać sponsowane reklamy product placement, chwaląc się, że ma taki zasięg do malolatów...

      Usuń
  3. Okej, wywalam Obserwujący+ bo przestała być użytkowa po ostatniej aktualizacji i sprawdzę sobie Follow Assistant. Zobaczymy co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wywalaj, bo może jest lepsza (nie znam jej). Możesz mieć więcej niż jedną na raz - ja miałam wszystkie 4 testując i porównując. Ale w sumie w każdej poza ostatnią wkurzały mnie reklamy.

      Usuń
  4. Jakie życie tych ludzi musi być nudne - analizują kto się "zrewanżował" jakby to miał być sens ich całego życia;) A o aplikacji nie słyszałam i chętnie sama sprawdze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie analizują. Klikają w te i w tamte całymi dniami. Te różne "matki", to aż mnie fascynują. Nie wiem, skąd one biorą tyle czasu przy małych dzieciach...

      Usuń
  5. muszę przyznać, że na początku nie do końca rozumiałam o co chodzi:) piękne profile i kilkaset obserwujących oraz zdjęcia z kategorii 'na ręczniku' i kilka tysięcy śledzących.
    ja najczęściej trafiam na konta typu 'masz follow i dzień na oddanie, a jak nie to pa';)
    niech każdy robi jak uważa, chociaż moim zdaniem lepiej stawiać na jakość ;)
    z drugiej zaś strony popularne stało się ostatnio codzienne prezentowanie listy osób, które przestały dany kanał obserwować. nie wiem po co to, ale delikatnie mnie to irytuje ;)
    ciekawym zjawiskiem są również konta, gdzie wprost powiedziane jest, że za daną liczbą obserwatorów będzie rozdanie oraz 'napisz komentarz pod ostatnim zdjęciem, wybiorę x kont, które polecę na IS' :) może ja się po prostu nie znam na istaPR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że najważniejsza jest jakość. :-)

      Nie spotkałam się z tym zjawiskiem, o którym piszesz, że ktoś daje jakiś czas na "odwzajemnienie", ani z tym prezentowaniem listy unfollowersów.

      Myślę, że nie ma nic złego w przestaniu obserwować kogoś. Sama to robię, kiedy ktoś wypełnia mi feed monotonią albo wrzuca jakieś treści, które mi nie odpowiadają.

      Rozbrajające jest jednak to polubianie i odlubianie wielokrotnie, zwłaszcza w krótkim czasie.

      Usuń
  6. Ja Cię obserwuję :) Zauważyłam skoki, dziś 1500 jutro 1000, siedzą chyba po nocach, spać nie mogą czy co :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ciebie również obserwuję! :-)

      Masz tam fajny profil. :-)

      Usuń
  7. Mnie to tam nie interesuje czy mnie ktoś polubił czy odlubił. Insta jest lubię go przeglądać i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry wpis! Ja staram się nie dać wciągać w pułapkę wzajemności w takim stopniu - serduszka staram się oddać, ale z obserwacjami jestem bardziej ostrożna... Chyba nie zostanę gwiazdą instagrama ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdy Instagrama właśnie nie zaobserwowują... To znaczy nie a długo ;-P

      Tzn. takie gwiazdy sztucznie nadmuchane. Osoby, które mają piękne zdjęcia i tak mają rzesze obserwatorów.

      Usuń
  9. Zaraz biorę się za instalacje, bo kojarzę przynajmniej kilka osób, które bawią się ze mną w kotka i myszkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne ludzie mają hobby i pasje... ;-P

      Usuń
  10. Z ciekawości aż wypróbuję bo przyznam , że nie używałam tego typu aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze wiedzieć, że coś takiego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się właśnie nad taką aplikacją, teraz na pewno wypróbuję, tylko jeszcze nie wiem którą. :)
    Bardzo mnie denerwują te cofania polubień, kiedyś jedna marka potrafiła to robić kilka razy dziennie. Sama nie stosuję takich praktyk. Dosłownie kilka razy kliknęłam unfollow, głównie dlatego, że osoby spamowały kiepskiej jakości zdjęciami albo z kolei takimi, że miałam wrażenie, że oglądam reklamy w czasopiśmie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, niektóre firmy naprawdę szaleją! Jakby nie mogły po prostu zadbać o dobre zdjęcia, ciekawą zawartość. Nie wiem, czy apki im to robią, czy wynajmują agencje do takich czynności, czy jakiś praktykant siedzi i klika? A w małych sklepach właściciel...

      Usuń
  13. Muszę sprawdzić Followers Asistant, może będzie lepsza niż ta, której zaczęłam używać. A zainstalowałam ją właśnie dlatego, bo zauważyłam u siebie cofanie polubień i zastanawiałam się czy coś robię źle, czy jest to na zasadzie lubię, nie lubię. Dzięki apce zauważyłam , że niektóre osoby wracają aby znowu na chwilę polubić i odlubić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz? I jak się sprawdza?

      Nie mówię, że te moje są najlepsze. To najlepsze jakie znalazłam, ale interesowały mnie tylko stosunkowo lekkie i nieduże, no i dające możliwość obsługiwania więcej niż jednego profilu.

      Usuń
  14. Ja korzystam z Unfollowers ale przyjrzę się i tej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny piszą, że Unfollowers robi błędy.

      Usuń
  15. Jedna firma ciągle mnie obserwuje i przestaje - stało się to już z 10 razy minimum. Ale ja nie zaobserwowałam ich ani razu, bo nic tam ciekawego nie ma. Oni chyba chcą mnie zmotywować, ale odnoszą odwrotny skutek. Nie powiem, że nigdy nie nacisnęłam unfollow, ale zwykle miało to miejsce po dość sporym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogole zainstalowałam sobie jakąś apkę tego typu, to przybyło mi z 10 followrsów (potem ktoś mi się włamał na konto, inna osoba zasugerowała, że to przez tą apkę, więc odinstalowałam) po czym odlubiło mnie 6 osób i dalej nie wiem kto to hahaha

      Usuń
    2. Włamanie przez apkę? Aż mnie ciekawi, co to było i jaka apka.

      Miałam podobną przygodę z jedną blogerką. Polubiała mnie i odlubiała jak szalona, więc pomyślałam, że może ona tak bardzo, desperacko chce zwrócić moją uwagę. No i w końcu ją polubiłam (wcześniej tego nie robiłam, bo jakoś mnie nie porwały jej posty). Wtedy natychmiast mnie odlubiła. A potem jeszcze polubiała i odlubiała. Ale widziałam, jak jej statystyki urosły..

      Usuń
  16. to odlubianie jest naprawdę denerwujące, fajnie że są takie apki, nie miałam o nich pojęcia, chyba muszę którąś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam nigdy takiej aplikacji, ale niektóre osoby tak często lubią mnie, cofają te polubienia i lubią od nowa, że już kojarzę z pamięci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy więc zostają gwiazdami Instagrama - są znani. Aczkolwiek chyba nie z tego, co by chcieli. ;-)

      Usuń
  18. Muszę coś takiego sobie zainstalować. Nie mam pojęcia ile osób obserwuje mnie i znika. Kiedy widzę, że ktoś zaczyna mnie obserwować, zaglądam na jego profil i jeśli mi się podoba, też zaczynam go obserwować. Ale kiedy widzę, że to profil sklepu, mam ochotę wywalić go z listy moich obserwatorów bo wiem, że sam i tak za chwilę zniknie, i zrobił to tylko po to, żeby ściągnąć mnie na swój profil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie z obserwatorami. Kiedy ktoś jest aktywny u mnie, obserwuje albo lubi zdjęcia, zaglądam do niego i jeśli ma ciekawe zdjęcia, dodaję do obserwowanych.

      A ze sklepami dziwnie często tak właśnie bywa... Mnie też bardziej to zraża niż zachęca. I rozczarowuje mnie, kiedy robi tak sklep, który lubiłam...

      Usuń
    2. Jestem małym sklepem i nigdy tak nie robię, nie siedzę, nie sprawdzam, lubię tylko tych, którzy mają ciekawe profile (ciekawe dla mnie!) i nie szukam na siłę followersów. Jeżeli ktoś kogo polubiłam odwzajemni się - jest mi tylko miło. To pewnie kariery nie zrobię ;P

      Usuń
  19. Kiedys mialam taka apke, ale jej dzialanie bylo srednio dobre i usunelam :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam taką aplikację. Instagrama mam od kwietnia tego roku (ok. 3 miesiące) i jest dość specyficzny. Bardzo fajny, ale specyficzny. I żeby była jasność, nie mam "bólu tyłka", jeżeli ktoś mnie odlubi - dla mnie to naturalne, że jeżeli moje treści nie są dla kogoś interesujące to nie ma sensu, by mnie obserwował, więc nawet jeżeli na początku mnie kliknie, ale z czasem uzna, że "to nie to", to nie jest tak, że zaraz się obrażam (wiem, że nie o tym jest Twój wpis, spokojnie :D). Sama tak przestałam obserwować ze 2 profile, bo choć są to blogerki kosmetyczne, których blogi generalnie obserwuję, to codziennie miałam widok kotleta mielonego, zasmażanej kapusty i innych schabowych. Mnie to NIE interesuje :( Ale też obserwuję ten trend latania po kontach i klikania wszystkich jak popadnie, byleby ktoś też kliknął, masakra :/ I to jeszcze niektóre powszechnie znane osoby... Teraz zorganizowałam szybkie rozdanie, bo po prostu mam kilka kosmetyków do oddania. Liczba obserwatorów rośnie i rośnie (wiem, że przy mojej liczbie 200 brzmi to jak żart, ale jak już mówiłam - niedawno zaczęłam), ale mam świadomość, że po ogłoszeniu wyników wszyscy pouciekają. Chcę ich sobie zapisać i nie dopuścić do kolejnych rozdań w przyszłości, bo taka zachłanność "przyjdę, może wygram, ale ogólnie mam ją w dupie" budzi we mnie niesmak. Co innego, jeżeli przyszli bo zobaczyli rozdanie, ale przy okazji spodobało im się konto i zostaną. Jestem zdania, że każdy powinien obserwować te profile, które są dla niego interesujące i to jest naturalne i to by generowało prawdziwy obraz tego, kto faktycznie jest dla innych inspirujący. Ale to tylko moje zdanie, każdy ma własne poczucie moralności. A jeżeli chodzi o kupowanie lajków, no cóż, ostatnio o tym głośno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam dłużej Insta blogowy - od marc

      Też nie mam bólu tyłka, że ktoś ie odlubił. To normalne, tylko właśnie myślę, że dobrze wiedzieć, czy jakieś większe odlubienia to efekt tego, co tam wrzucamy - czy nagle coś kogoś uraziło (a my nie miałyśmy takiej intencji), czy jesteśmy kontrowersyjne, czy coś tam... czy właśnie napadła nas większa grupa spammerów - polubiła, odlubiła i skok wynikł tylko stąd, a nie my sobie zrażamy ludzi...

      Usuń
    2. Kupowanie lajków kojarzyło mi się tak, jak kupowanie sobie przyjaciół, czy czyjegoś czasu - trochę smutne, trochę żałosne... Ale niestety to owocuje.

      W innej mojej działalności widzę, że osoby, które kupują obserwatorów na Facebooku są postrzegane jako znane, popularne i lubiane, choć prawie wszyscy ich fani to fikcyjne konta nieistniejących ludzi... Ale przekłada im się to na prawdziwe korzyści finansowe. Podejrzewam, że z blogami jest podobnie...

      Choć pewne część potencjalnych sponsorów podchodzi do tego tak, jak ja teraz, gdy już to wiem - podejrzliwie... Jeśli widzę, że ktoś nie ma nic specjalnego do pokazania a "lubią" go miliony, to... bardziej widzę to, co pokazuje niż te miliony.

      Usuń
    3. Masz rację z tym, że kupowanie lajków to jak kupowanie przyjaciół, podobnie to postrzegam. Jakieś takie sztuczne dowartościowanie się. Oj, patrząc na osoby, które kupują sobie followersów i ich współprace... To firmy niestety chyba to łykają...

      Usuń
  21. Zjawisko „unfollow za follow” jest słabe... Wg mnie świadczy wyłącznie o właścicielu konta. Zdecydowanie wolę mieć mniej obserwatorów, niż zdobytych tak "na siłę". Osobiście mimo młodego konta na IG, miałam przyjemność doświadczyć tego zjawiska. Znana vlogerka polubiła mój profil oraz kilka zdjęć, a trafił się nawet komentarz. Odwzajemniłam obserwacje, ale spodziewając się, co będzie za kilka dni. Oczywiście przestała mnie obserwować z dnia na dzień- chodziło wyłącznie o zdobycie kolejnego "lajkującego". Nie pozostałam dłużna, nie widzę nic złego w tym aby również odkliknąć obserwacje w takim przypadku. Jestem świadoma, że nigdy nie będziemy mieć odwzajemnionych obserwacji, ale takie praktyki są co najmniej żałosne.
    Aplikacje ciekawe, sama zastanawiałam się czy nie zainstalować czegoś i mieć większy podgląd na to co się dzieje na moim IG. Po namyśle zrezygnowałam, szkoda mi czasu na śledzenie zachowań takich osób. Skupiam się na pozytywnych aspektach IG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apka właściwie pozwala zaoszczędzić czas. Nie zaglądam tak codziennie, ale co jakiś czas patrzę, jak reaguje "moja publiczność" na zdjęcia.

      Usuń
  22. Instagram to dla mnie nowość, korzystam od kilku dni i prawdę mówiąc dopiero się uczę w tym poruszać, dodawać zdjęcia itp. Ale już teraz mogę powiedzieć, że strasznie dziwne to miejsce z powodu ludzi. W kilka minut po aktywacji już miałam fanów! Skąd, po co, jak? No ale ok, miło. Dziś mi kilku wyparowało ;) Po prostu jakieś dziwy. Pewnie jak się tam zadomowię, nie jedno mnie jeszcze zdziwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Cię poszukać na IG! :-)

      Usuń
  23. Czasem lubię obejrzeć zdjęcia na instagramie. Codziennie dostaje jakieś propozycje. Właśnie sprawdziłam ile osób mnie odlubilo. Słabe to. Najczęściej są to sklepy i aspirujące matki ;). No cóż, strasznie to słabe ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką obserwację - sklepy i aspirujące matki na macierzyńskim w tym przodują. Czasem się aż zastanawiam, jak ktoś ma czas tyle klikać prowadząc firmę albo przy małym dziecku...

      Usuń
  24. A mnie te statystystyki naprawdę nie ruszają. Co mnie polubią to mnie odlubią i kit im w ucho... naprawdę ta walka w social mediach zaczyna mnie śmieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Może jestem jakaś dziwna.
    Ale ja obserwuję tych, którzy mnie ciekawią, interesują. I wierzę, że tak samo jest z moimi obserwującymi. A jeżeli nie, to trudno. Kolejny raz wyszłam na idiotkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie wyszłaś :) Sama spójrz na komentarze, jest nas znacznie więcej o dokładnie takim podejściu :)

      Usuń
    2. No dokładnie! Prawie wszystkie myślimy tak, jak Ty, więc musiałybyśmy uznać, że stanowimy całą bandę "idiotek". :-)

      Usuń
  26. Ja uzywam Unfollowers :) Tak niecierpie tego ciaglego polubiania i odlubiania, ze od jakiegos czasu robie screeny i publikuje na Instastory ku przestrodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś powyżej napisał o publikowaniu takich informacji, ale sama się z tym nie spotkałam. Ale dobrze wiedzieć, że ktoś tak robi.

      Dziewczyny piszą, że apka Unfollowers się myli. Ja miałam chyba właśnie z nią takie doświadczenie, że pokazała mi, że odlubiają mnie osoby, które mnie nie odlubiały, więc może warto sprawdzić inną apką?

      Usuń
  27. Ja też mam tego typu aplikacje i stwierdziłam że będę robiła czystki ;) tych którzy bawią się tak że dodają i później usuwają zwyczajnie w świecie daję na instastory i oznaczam (kilka blogerek "znanych" ) a później blokuję i cześć :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Baardzo nie lubię jak ktoś tak robi. Osobiście znam kogoś kto zapisuje wszystkie osoby, które go obserwuję, a potem regularnie np. raz w tygodniu sprawdza czy ktoś go nie odlubił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to dużo roboty! Apka jest prostsza! :-)

      Usuń
  29. Lubię szczerze i chciała bym być lubiana szczerze, nie dla statystyk i fejmu. Posiadam taka aplikacje i zjawisko chwilowych fowowersow działa na ogromna skale, chciała bym tylko aby tacy klikacze wiedzieli ze ja wiem co robią i ze to jest słabe. Jesteśmy twórcami, skupmy się na tworzeniu dobrych materiałów a prawdziwi ludzie z podobna estetyka do naszej zaczną doceniać nasza twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiedziałam, że są takie apki, ale kojarzę na pamięć takie, co lubi i odlubia. Właśnie matki z dziećmi na zdjęciach, na których testują wszystko, co się da. Ciekawe, czy to te same.

    Polubiły mnie 2 dziennikarki z tv, aktorka serialowa i kilka znanych blogerek. Ściągnę apki i sprawdzę czy odlubiły.

    OdpowiedzUsuń
  31. Korzystam z takich appek,ale z czystej ciekawości, nie przejmuję się zbytnio unfollowami. Życie jest za krótkie na takie coś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Nie ma sensu się tym przejmować! :-)

      Usuń
  32. Też mam taką apkę i nawet jak polubiłam kogoś z takich osób, bo spodobał mi się profil, to jak na następny dzień czy te 2-3 dni później mnie odfollowowują to ja ich też :D nie uznaję takich praktyk i nie mam zamiaru takim osobom nabijać statystyk :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post! Brawo!
    Co jakiś czas robię sobie przegląd obserwowanych profili i te które przestały mnie interesował usuwam dlatego nie obrażam się gdy ktoś mój profil przestaje obserwować 😊 ale zagrywki o których piszesz też są mi znane a tolerancję na to mam krótką 😂
    Bardzo przydatne apki 😊 Twój profil uwielbiam za cudne zdjęcia i szybko nie przestanę bo lubić 😘

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę kiedyś skorzystać z takiej apki🙂 Z obserwacji mojego profilu wyszło, że mam taką jedną osobę, którą obserwuję już dłuższy czas, bo podoba mi się jej profil i lubię czytać jej bloga, więc chcę być na bieżąco. Gdy polubię jej zdjęcie, ona mnie zaczyna obserwować. Gdy przez 2 dni nie przejawiam aktywności na jej profilu, przestaje mnie obserwować. I tak w kółko. Trochę dziwne i jak dla mnie dziecinne zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Właśnie niedawno ktoś mi podsunął taką apkę, dzięki której odlubiłam masę nieciekawych i sępiarskich na followersów profili. Już nie wspomnę, jak sobie pogrywają w ten sposób firmy i sklepy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja korzystam z Unfollowers. Wkurza mnie czasem ta strategia i czasem się zastanawiam, czy nie zrobić screenów i nie oznaczyć osób, które bezczelnie lajkują i potem z teg rezgnują kilkanaście razy pod rząd. No wstyd! I najczęściej są to dorośli ludzie. Ja rozumiem, że można się wybić dzięki instagramowi, ale... serio? przez takie zagrania

    OdpowiedzUsuń
  37. wnerwia mnie to fałszywe klikanie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne są takie apki i sama używam - nie cierpię ludzi dodających spamem, a kilka dni później usuwających - no fejmowcy, że szok ;D;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny post a ja się zastanawiałam po jakiego ... ta zabawa w kotka i myszkę 🙈 Ja uwielbiam robić zdjęcia i uwielbiam oglądać czyjeś fotki . Mam tez mnóstwo przyjaciół ale fałszywi niestety tez się zdążają . Aplikacja dla mnie nie przydatna bo nie mam czasu, żeby bawić się w ich grę(nie lubie gier;) . A o odlajkowaniu zdjęć jeszcze nie słyszałam , nie sprawdzam tak zdjęć( to trzebaby mieć mnóstwo czasu) okropne, szok:(

    OdpowiedzUsuń
  40. To takie opcje są dostępne na instagramie?

    OdpowiedzUsuń